
Charles Pierre
Baudelaire
1970-01-01 - 1970-01-01
Baudelaire Charles Pierre
Wyrzut Pośmiertny
Kiedy nareszcie zaśniesz, piękna pomrocznico,
W głębinie mauzoleum czarno-marmurowej,
Co wystarczy ci tedy za strojną alkowę,
I kiedy dół wilgotny ci będzie ""łożnicą,
Kiedy zimnym uściskiem marmury pochwycą
Piersi twej cud i serce twoje purpurowe...
Gdy wzbronią mu snów dawnych żądną snuć osnowę,
A stopom biec gościńców miłosnych tęsknicą...
Mogiła, powiernica snów moich tajemnych,
(Bowiem mogiła zawsze poecie jest wierna)
W tych nocach, co nie znają snu - długich i ciemnych,
Rzeknie: "Cóż ci, miłości kapłanko niewierna,
żeś nie zaznała - za czym płaczą zmarłych oczy?
I czerw ci jak serdeczny wyrzut - ciało stoczy."
W głębinie mauzoleum czarno-marmurowej,
Co wystarczy ci tedy za strojną alkowę,
I kiedy dół wilgotny ci będzie ""łożnicą,
Kiedy zimnym uściskiem marmury pochwycą
Piersi twej cud i serce twoje purpurowe...
Gdy wzbronią mu snów dawnych żądną snuć osnowę,
A stopom biec gościńców miłosnych tęsknicą...
Mogiła, powiernica snów moich tajemnych,
(Bowiem mogiła zawsze poecie jest wierna)
W tych nocach, co nie znają snu - długich i ciemnych,
Rzeknie: "Cóż ci, miłości kapłanko niewierna,
żeś nie zaznała - za czym płaczą zmarłych oczy?
I czerw ci jak serdeczny wyrzut - ciało stoczy."