Daukszewicz Aleksandra
1970-01-01 -
Sortuj według:
Daukszewicz Aleksandra Blask Nadziei
Dotknij aksamitne pragnienia
Nie bój się wierzyć w nie
Bo one czekają na moment spełnienia
Robiercie - nie poddawaj się...
Kiedy nadejdzie chwila zwątpienia
A w oczach pojawią się łzy
Pamiętaj, że z Tobą jest nadzieja
Która spełni Twoje sny...
Jej płomień zawsze płonąć chce
Choć łzy chcą zgasić ją
Ona nie podda się
I wyciągnie ciepłą dłoń...
Blask Nadziei chcę rozpalić
Właśnie w Twoim sercu
Byś zawsze chciał marzyć
I byś szedł ku szczęściu...
Choroba nie niszczy wszystkiego
Ona nie jest w stanie zniszczyć miłości
A nadzieja to coś pięknego
Chcę dać Ci chwile radości...
Wiem co znaczy płakać
Ale rozpaliłam już jej ognisko
Chcę iść do jej światła
Bo nadzieja zawsze jest blisko...
Więc kiedy Ci będzie smutno i źle
To pamiętaj o Iskierce Nadziei
Pamiętaj, że zawsze masz mnie
Pomogę Ci na nowo uwierzyć...
A wtedy pokonasz chorobę
I Strach i łzy
Bo na Twojej drodze
Staną piękne dni...
Nie bój się wierzyć w nie
Bo one czekają na moment spełnienia
Robiercie - nie poddawaj się...
Kiedy nadejdzie chwila zwątpienia
A w oczach pojawią się łzy
Pamiętaj, że z Tobą jest nadzieja
Która spełni Twoje sny...
Jej płomień zawsze płonąć chce
Choć łzy chcą zgasić ją
Ona nie podda się
I wyciągnie ciepłą dłoń...
Blask Nadziei chcę rozpalić
Właśnie w Twoim sercu
Byś zawsze chciał marzyć
I byś szedł ku szczęściu...
Choroba nie niszczy wszystkiego
Ona nie jest w stanie zniszczyć miłości
A nadzieja to coś pięknego
Chcę dać Ci chwile radości...
Wiem co znaczy płakać
Ale rozpaliłam już jej ognisko
Chcę iść do jej światła
Bo nadzieja zawsze jest blisko...
Więc kiedy Ci będzie smutno i źle
To pamiętaj o Iskierce Nadziei
Pamiętaj, że zawsze masz mnie
Pomogę Ci na nowo uwierzyć...
A wtedy pokonasz chorobę
I Strach i łzy
Bo na Twojej drodze
Staną piękne dni...
Daukszewicz Aleksandra Wielkanoc
Kiedy dzwon oznajmi Zmartwychwstanie
A Ty spożyjesz Wielkanocne śniadanie
I wzniesiesz ku górze oczy
To zrozumiesz sens Wielkiej Nocy...
To w niej są marzenia ludzi
U których wiara się budzi
A Tobie życzę nadziei serca
Bo to ona jest najpiękniejsza...
Nigdy nie trać nadziei tej
Bo ona nadaje życiu sens
To z nią można kochać świat
Mimo wielu jego wad...
Każdy płatek róży, każdy gest nadziei
Może życie Twoje na lepsze odmienić
Więc życzę zdrowia, spokoju i radości
A przede wszystkim wielkiej miłości...
życzę także wytrwałości w pragnieniach
Zapomnienia o własnych problemach
życzę spełnienia wszystkich marzeń
I Świąt pełnych wrażeń...
Na sam koniec tego wiersza
Delikatnie się uśmiecham
Bo mam nadzieję, że
I Ty uśmiechasz się...
A Ty spożyjesz Wielkanocne śniadanie
I wzniesiesz ku górze oczy
To zrozumiesz sens Wielkiej Nocy...
To w niej są marzenia ludzi
U których wiara się budzi
A Tobie życzę nadziei serca
Bo to ona jest najpiękniejsza...
Nigdy nie trać nadziei tej
Bo ona nadaje życiu sens
To z nią można kochać świat
Mimo wielu jego wad...
Każdy płatek róży, każdy gest nadziei
Może życie Twoje na lepsze odmienić
Więc życzę zdrowia, spokoju i radości
A przede wszystkim wielkiej miłości...
życzę także wytrwałości w pragnieniach
Zapomnienia o własnych problemach
życzę spełnienia wszystkich marzeń
I Świąt pełnych wrażeń...
Na sam koniec tego wiersza
Delikatnie się uśmiecham
Bo mam nadzieję, że
I Ty uśmiechasz się...
Daukszewicz Aleksandra Cena nadziei
Ile kosztuje nadzieja
I jej spokojny czas
Czy serce ma coś do powiedzenia
A może ceną za nią jest strach?
Ile kosztuje ciepłe słowo otuchy
I jego delikatny szept
Ile kosztuje wiara, która mnie otuli
Ta, która nadaje memu życiu sens?
Ile kosztuje ciche marzenie
Które w sercu skrywam
Ile kosztuje jego spełnienie
Gdy film nagle się urywa...
Te pytania zadaje sobie dziś
Lecz nikt nie zna odpowiedzi
A z moich oczu płyną łzy
Te łzy cichutkiej nadziei...
I jej spokojny czas
Czy serce ma coś do powiedzenia
A może ceną za nią jest strach?
Ile kosztuje ciepłe słowo otuchy
I jego delikatny szept
Ile kosztuje wiara, która mnie otuli
Ta, która nadaje memu życiu sens?
Ile kosztuje ciche marzenie
Które w sercu skrywam
Ile kosztuje jego spełnienie
Gdy film nagle się urywa...
Te pytania zadaje sobie dziś
Lecz nikt nie zna odpowiedzi
A z moich oczu płyną łzy
Te łzy cichutkiej nadziei...
Daukszewicz Aleksandra Cichutko płaczę...
Cichutko płaczę tuląc nadzieję
Ocieram mymi dłońmi łzy
Nie chcę prosić o zbyt wiele
Chcę tylko szczęściem żyć...
Nie chcę przeżywać trudnych godzin
Spędzonych w strachu i niepewności
Ale mną wciąż smutek rządzi
Choć ja potrzebuję wielkiej wytrwałości...
Nie wiem czy odnajdę swoje marzenia
Które teraz utraciłam
Zniknęły gdzieś piękne wspomnienia
Moje myśli pogubiłam...
Bo co zrobić gdy trzeba walczyć
O jeszcze jedną minutę uśmiechu
Nie chcę tego wszystkiego stracić
Choć nie odzyskam tych minut wielu...
Wiem, że przede mną chwile zwątpienia
We własną silną wolę
Może odnajdzie się gdzieś ta nadzieja
Którą zgubiłam po drodze...
Ocieram mymi dłońmi łzy
Nie chcę prosić o zbyt wiele
Chcę tylko szczęściem żyć...
Nie chcę przeżywać trudnych godzin
Spędzonych w strachu i niepewności
Ale mną wciąż smutek rządzi
Choć ja potrzebuję wielkiej wytrwałości...
Nie wiem czy odnajdę swoje marzenia
Które teraz utraciłam
Zniknęły gdzieś piękne wspomnienia
Moje myśli pogubiłam...
Bo co zrobić gdy trzeba walczyć
O jeszcze jedną minutę uśmiechu
Nie chcę tego wszystkiego stracić
Choć nie odzyskam tych minut wielu...
Wiem, że przede mną chwile zwątpienia
We własną silną wolę
Może odnajdzie się gdzieś ta nadzieja
Którą zgubiłam po drodze...