Adam Jerzy
Czartoryski
1970-01-01 - 1970-01-01
Czartoryski Adam Jerzy
Dlaczego człowiek mianuje się człowieka mianem?
Cokolwiek powiem, najwyższym miano jest człowieka,
bo oto człowiek wszystkiego jest stworzenia panem
i sobie panem, i nigdy ... nie wie co go czeka ...
Od tego bóg jest. Tak każdy człowiek ci odpowie.
I doda jeszcze: to mój bóg, on jest wszechwiedzący.
Każdy argument wyszuka człowiek w swojej głowie,
jak dobry bóg jest, mocarny, mądry, wszechmogący.
Więc kim jest człowiek, dla boga, dla samego siebie?
Boga obrazem, szczególnym i upodobanym.
Gdzie ma żyć człowiek? Na Ziemi czy wysoko w niebie?
Na ziemi przecież, a niebem ma być nagradzanym.
Za co nagroda? Zapytam, by być pewnym swego.
Za dobre życie, ascezę, posty i modlitwy,
za jemu miłe pokłony ludu żyjącego,
za jemu miłe ubóstwo, wojny, krwawe bitwy,
za jemu miłe nieszczęścia chorób, śmierci wiano,
cierpienia, wiarę, tak mocną i niepodważalną,
bo on ci daje najwyższe to człowieka miano,
abyś rozpoznał, że życie tylko dolą marną.
W zaraniu dziejów, gdy człowiek szczęściem był pogodny,
w boskim ogrodzie, a może nad brzegiem ruczaju,
to błękit w głowie zamieszał mu grzech pierworodny,
bo go wymyślił najlepszy z bogów. Koniec Raju.
Miano człowieka
Dlaczego człowiek mianuje się człowieka mianem?
Cokolwiek powiem, najwyższym miano jest człowieka,
bo oto człowiek wszystkiego jest stworzenia panem
i sobie panem, i nigdy ... nie wie co go czeka ...
Od tego bóg jest. Tak każdy człowiek ci odpowie.
I doda jeszcze: to mój bóg, on jest wszechwiedzący.
Każdy argument wyszuka człowiek w swojej głowie,
jak dobry bóg jest, mocarny, mądry, wszechmogący.
Więc kim jest człowiek, dla boga, dla samego siebie?
Boga obrazem, szczególnym i upodobanym.
Gdzie ma żyć człowiek? Na Ziemi czy wysoko w niebie?
Na ziemi przecież, a niebem ma być nagradzanym.
Za co nagroda? Zapytam, by być pewnym swego.
Za dobre życie, ascezę, posty i modlitwy,
za jemu miłe pokłony ludu żyjącego,
za jemu miłe ubóstwo, wojny, krwawe bitwy,
za jemu miłe nieszczęścia chorób, śmierci wiano,
cierpienia, wiarę, tak mocną i niepodważalną,
bo on ci daje najwyższe to człowieka miano,
abyś rozpoznał, że życie tylko dolą marną.
W zaraniu dziejów, gdy człowiek szczęściem był pogodny,
w boskim ogrodzie, a może nad brzegiem ruczaju,
to błękit w głowie zamieszał mu grzech pierworodny,
bo go wymyślił najlepszy z bogów. Koniec Raju.